środa, 11 września 2013

To był kolejny szary dzień kolejna stara rzeczywistość przypomnienie o tym co było kuło ją w sercu w końcu każde pozostawione wspomnienie pozostawia bliznę , tak zaleczyły się rany wmawiała sobie po cichu choć serce podpowiadało co innego  . Powracanie i od nowa budzenie się do tego co się skończyło nie było dobre co nocy płacz zamieniał się w melancholię , może czas coś zmienić w swoim życiu , powiedziała cicho Clary i wyszła spod kołdry energicznie . Szybkim ruchem zgarnęła ubrania z komody i tanecznym krokiem wskoczyła do wanny , napełniła ją płynami i rozmieszała je ręką delikatnie muskając pianę zanurzyła się cała i umyła dokładnie , po odświeżającej kąpieli ubrała się wytarła stary makijaż cały rozmazany od płaczu i wyszła z pokoju  . Była ubrana w rozciągnięty sweter w gwiazdki rurki conversy i czapke na głowie . Jej kaszatnowe włosy pofalowane opadały delikatnie na jej ramiona . Był ranek więc usiadła w kawiarence i zamówiła jedno z dań na śniadanie . Zjadła go ze smakiem lecz jej wzrok przykuł pewien tajemniczy mężczyzna zerkała na niego co chwilę , gdy zauważyła ,że jednak ma szansę ruszyła lecz jego już nie było , odwróciła się nerwowo i zauważyła ,że siedział na jej miejscu z szerokim aroganckim uśmiechem  Przed oczami pokazał się jej obraz aroganckiego palanta więc szybko się wycofała , lecz nie znajomy pochwycił jej nadgarstek uśmiechnął się tym razem ironicznie i zarechotał dziwnie  nie było w tym nutki ani ubawu ani zlości po prostu to był jego odruch
- nie uciekaj , najpierw mnie czarujesz swoimi pięknymi przenikającymi oczami a teraz mi zmykasz , boisz się mnie - przekręcił głowę i znowu to zrobił pierwsze co z góry zauważyła ,był bardzo pewny siebie . Lubiła , gdy chłopcy byli pewni siebie ,ale bez przesady ten był przesadnie  pewny siebie  trzymał jej rękę a Clary spojrzała sie na nadgarstek
- Nie patrzyłam się na ciebie to ty na mnie się patrzyłes i nie oszukujmy się musiałam ci się spodobać ,że przyszedłeś tutaj i  właśnie usiadłeś tu gdzie ja siedziałam i kto tu teraz zwyciężył - spojrzała się na niego Clary on się zaśmiał i szybko się odciął
 - Nawet mnie nie znasz i chyba nie chcesz nie uważasz ,ze to niestosowne olewać nowo poznanego chłopaka , kultura osobista wymaga byś chociażby się przedstawiłą - wyrecytował to puszczając jej nadgarstek  . Clary uśmiechnęła się żałośnie rozmasywując nadgarstki spojrzała się na niego i wyciągnęła dłoń - Clarrisa , Clary nie wiem mów jak chcesz mnie to nie obchodzi , o wydaje mi się ,że nie odbieramy na tych samych falach - gdy miała już puścić rękę on ją pochwycił mocniej i delikatnie ucałował , czyżby chciał zrobić wrażenie dżeltelmena najwraźniej tak ,ale taka postawa Clarrisę zawsze imponowała  , poczuła ,że się rumieni więc spojrzała się na niego i uśmiechnęła delikatnie
- Jestem Alex , Alexander - uśmiechnął się i upuscił jej dłoń , Clarrisa nadal się rumieniła więc Alex złapał ją za rękę i uśmiechnął się i pociągnął ją do przodu





Pędzili gdzieś , wystarszona nie wiedziała o co chodzi więc dała się , miał ja w garści czuła się jakby czytał jej w myślach lecz docinanie jemu zawsze musiało iść w parze nie mogła dawać pozorów ,że jednak czuje coś do chłopaka  , którego dopiero co poznała . Alex odwrócił się do niej i zatrzymał sie , Clary wpadła na niego gdyby nie to ,że zatrzymała się spojrzała się na niego ze złością
- Na co mnie tutaj przywlekłeś byśmy stali jak kretyni i podziwiali jakiś dom - Alex zaśmiał się pod nosem i spojrzał na nią z ukosa miał idealny kąt widzenia na jej zmęczoną twarz
- Nie wiem po prostu chciałem zobaczyć twoją reakcję - Clary spojrzała się na niego i poczerwieniałą ,ale ze złości miała na niego naskoczyć , lecz pochwycił jej dłonie i przysunął do siebie , zakłopotana stała z nim aż za blisko ,szybko ją puścił a ona znowu poczuła ból przy nadgarstkach
- Tak naprawde chciałem ci coś pokazać - złapał ją pod pachę zakrywając twarz chustką
- nie wiem czy mnie pamiętasz , ale kiedyś się przyjaźniliśmy - powiedział z lekką goryczą i smutkiem w głosie - zawsze mi się  podobałaś lecz ty byłaś zapatrzona w tego Marcela , który okazał się draniem - powiedział to przez zaciśnięte zeby po czym jego gniew szybko wyparował i zamilkł potem dalej ciągnął - zapomniałaś o mnie bo pamietasz mnie jako jakiegoś kujona , nieudacznika rzekłbym nawet grubasa , nie zauważałaś mnie przez cały ten czas byłem blisko ,ale ty byłaś mi taka odległa jak zakazany owoc . Widziałem cię z nim przez ten cały czas wiedziałem ,że nie widzisz mnie dziewczyna z górnej pułki i ja taki frajer . Aż w koncu podjąłem cel aby cię zdobyć za wszelką cenę zmieniłem imię wszystko wygląd styl życia uczyłem się od najlepszych bycia pewnym sobą ,że skromność to wcale nic dobrego trzeba się doceniac kochana nie wiem czy mnie pamiętasz więc ci z leksza przypomnę - rozwiązał jej oczy . Stała oszołomiona pełno zdjęć jego i jej uśmiechnęłą się i odwróciła się do niego
- To ty .... ty , byłeś moim przyjacielem . Nie poznałam cię
- Wiem ,że nie  o to chodzi  , nie wiem czy pamiętasz ,ale ja tak poprosiłaś mnie bym cię nauczył całować , nawet nie wiesz jak byłem zadowolony lecz ja głupi zrobiłem sobie nadzieje wciąż się łudząc czekałem 8 lat aż zmieni się bieg tej historii więc tego nie schrzań , zaśmiał się i pochwycił jej wzrok . Clary czułą sie niezręcznie zawsze go omijałą spędzała z nim czas aż do czasu kiedy poznała Marcela całkowicie zapomniała o swoim przyjacielu , poczuła ucisk w klatce piersiowej odetchnęła z ulgą i spojrzała się na niego , widziała ta iskrę co wtedy gdy była mała, gdy powoli ich nosy się stykały a wargi połaczyły w jeden długi pocałunek tak to były te zielono kocie oczy , które pamiętała , poczuła motylki w brzuchu , teraz wyglądał inaczej długie czarne włosy zarzucone i poukładane w nieład delikatne loki kręciły się czasami jego twarz nie była pulpecikeim sprzed 8 lat był mężczyzną poczuła się dziwnie wkońcu odważyła się
 przepraszam - alex spojrzał się na nią jak na idiotke po czym znowu się tak uśmiechnął nigdy nie widziała go tak pewnego siebie spojrzała się na niego i teraz stali w bez ruchu lecz to nie trwało wiecznie . Alex wierzchem ręki przejechał po jej policzku , drugą ręką obsadził na biodrach i delikatnie do siebie przysunął odchylił delikatnie wargi i musnął jej wargi delikatnie , spojrzał się na nią czy prostestuje lecz gdy nie było przeczenia ich pocałunek się pogłębił , przysunął jej pod podbródek delikatnie i pocałował ją jeszcze raz delikatnie . Ściskał ją mocno w swoich ramionach , spojrzała mu w oczy jego źrenice były rozszerzone a na policzkach pojawił się delikatny rumieniec , nie patrząc na jego rekację , złapała go za jego koszulę i przyciągnęła do siebie całując namiętnie ich pocałunek coraz bardziej stawał się namiętny z każda chwila czuli sie jak gdyby znali się od zawsze, melancholia przelała się w kolejna słodką miłość ... Spojrzała mu w oczy i wyszeptała dotykając jego warg koniuszkami palców - szukałam zbyt daleko a to co chciałam było na wyciagnięcie ręki  . . . . so sweet XD


koniec XD ;D może być wiecej ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz