czwartek, 26 grudnia 2013

Rozstania powroty i tak jest przez cały czas . Koleżanki powiadają ,że jeżeli on mnie nie puści nigdy nie doznam spokoju  . Ja ... Zaślepiona miłością , zaślepiona tym wszystkim czemu ? Zadaje sobie to pytanie wiele razy i często dostawałam odpowiedź ,ale nie potrafię z niego zrezygnować . Czasami najlepszym prezentem jakim możemy ofiarować danej osobie ,którą kochamy jest wolność  ,ale ja sama nie potrafię się uwolnić . Wyzwolić . . .
Historia moja zaczyna się jakiś czas temu . Nic nadzwyczajnego , spotkałam jego . Uroczego bruneta i zielono -niebieskich oczach , może nawet nie określonych magicznych niepowtarzalnych . Zatraciłam się w jego sposobie bycia nie był jak inni był wyjątkowy . Jak odchodził czułam pustkę w sercu czułam ,że potrzebuje tylko jego , ale on o tym nie wiedział wolałabym aby nie wiedział . Miłość w moim sercu rozkiwtała a w jego tylko przyjaźń . Pomyślałam hej ! Weź się  w garść i walcz i tak zrobiłam , tak sądziłam darzyłam go inną miłością i się wydarzyło . Zakochał się we mnie , pokochał mnie . Sielanka nie mogła trwać długo . Wspólne chwile czułe słówka ,delikatny dotyk jego dłoni na moim ciele , chwila zatracenia i wpadasz w to bezgranicznie. Zerwał ze mną po jednym dniu , dla innej cóż za ironia . Pomyślałam i sama kogoś odnalazłam bezgraniczna miłość , puste słówka rzucane na wiatr , to nie miało sensu terazwiem

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Nie wiem zy dobrze czy źle nie czytałam więc endżoj ;D

-Jak się czujesz- powiedziała  Penn z szczerym uśmiechem i wiedziałam ,że nie da za wygraną . Jak się czułam ... zła , upokorzona ... Nie wiem moje mysli pofruneły gdzieś daleko , gdy powróciłam zobaczyłam  troskę przyjaciółki ,jako jedyna wiedziała o mojej sympatii. Tak można by było powiedziec , intligetny równy gość , bogaty ładny ... A ominełam jeden szczegół niedostępny . Potrząsnełam głową uśmiechnęłam się najbardziej szczerze jak potrafiłam
- Wiesz to nic, na co dzień zawsze dziewczyna wplata mi w włosy sałatkę z pulpetem przy Cameronie , luz norma - powiedziałam sarkastycznie i ruszyłam do łazienki powyciągać resztki lunchu z włosów. Pech tego chciał ,że jak wychodziłam musiałam wpaść na Cama
- Ej wszystko okej , nie wyglądasz za dobrze- widziałam jego troskę w oczach i się zdziwiłam nigdy tak na mnie nie patrzył , umm on nigdy się na mnie nie patrzył . Zaniemówiłam ,ale za mną przystanęła Penn i powiedziała szybko
- Nie do końca nie widzisz ,że ta wredna szmata ją prześladuje od 2 klasy gimnazjum nie powiedziałabym ,że to jest dobrze - Penn nie lubiła go , dawała to doskonale do zrozumienia,ale ja szalałam za jego fiołkowymi oczami , kręconymi kruczoczarnymi włosami i achhh .
- Jejku , pytałem - powiedział i szturchnął mnie ramieniem idąc dalej odwrócił się  i poszedł dalej . Czego oczekiwałam początku wielkiego romansu , że wpadne w jego ramiona i mnie pocałuje . Mój status społeczny to zero on jest jak król ,a ja jak plebs, kompletnie do siebie nie pasujemy. Westchnęłam teatralnie i pacnełam delikatnie w ramie Penn
- Co ty robisz nawiązał ze mną kontakt - Penn poczerwieniała
- On chce coś od ciebie słonko, jesteś świetna same 5 nie ma przedmiotu ,w którym byś nie czuła się źle więc chce to wykorzystać - nie zdążyłam jej nic odpowiedzieć , zadzwonił dzwonek i ruszyliśmy do klasy , gdy weszłam  czekało na mnie wielkie zdziwienie w mojej ławce siedział Cam , sspojrzałam na nauczyciela z wyrzutami ,, czemu oni mi to robią'' pomyślałam ,ale nauczyciel zauważył moje wahanie
- Cecylio , usiądź nie stój tak - podrapałam się po głowie , po cholere tu jest
- umm co tam robi Cameron ? - powiedziałam nerwowo zagryzając wargę i czułam jak powoli zaczynam się czerwienić
- Nie martw się nie jest na długo , ma problemy z historią a musi ją zaliczyć stwierdziłem ,że pomożesz mu w nauce nadajesz się nikt tak jak ty nie potrafi przemawiać do ludzi , bierzesz udział w licznych charytatywnych akcjach do tego dajesz korepetycję młodszym - powiedział z szerokim uśmiechem nauczyciel ,a ja poczułam wzrastające zakłopotanie - zgadzasz się pomóc Cameronowi nic ci nie zaszkodzi ,a pomożesz każdy wie jak lubisz pomagać - westchnęłam
- Jasne chętnie pouczę Camerona  - usiadłam w ławce i wyciągnęłam książki , Cameron zerknął na mnie i zakaszlał sztucznie , spojrzałam na niego i uśmiechnął się
- Daj podręcznik nie mam swojego -  podniosłam oczy do góry ,ale przysunełam się do niego z podręcznikiem .Dzisiejszym tematen na historii było ,średniowiecze ,a z okazji tego,że nie długo będą walentynki mieliśmy lekcje o tradycjach w średniowieczy ,zachichotałam uwielbiałam średniowiecze i chętnie udzielałam się w lekcji . Nic trudnego w średniowieczu były bale ,, bale '' targii, a kobiety przebierały się w najlepsze suknie i zakładały maski na twarz , tańczyło się piło i jadło, a do tego było losowanie w urnie ,gdzie były imiona dam . Powiedziałam to wszystko i dostałam ocenę celującą Cam zaklaskał , gdy wyszliśmy z klasy zatrzymał mnie i zrobił ten swój uroczy uśmiech kolana się podemną ugieły i już myślałam,że upadnę więc spróbowałam opanować swoją nieśmiałość. Mężczyźni mnie onieśmielali
- Mam pomysł poprośmy pana byśmy zrobili taki bal ,ala z średniowiecza - obrazy strojów , gorseów masek zakochanych par .... Ścisnęło się coś we mnie i w tym momencie jak na zawołanie wyłonił się nauczyciel
- Cameronie to świetny pomysł chętnie go zrealizujemy ty z Cecylią zajmniecie się tym- Jaaaa NIE MOGE ! To chyba żarty powinnam się cieszyć ,ale czułam jakby Cam robił to specjalnie , specjalnie robił to byśmy na siłe byli razem,cieszyło go moje zakłopotanie wiec intensywnie zagryzałam wargi przez co czułam metaliczny posmak w ustach
- Moja matka jest krawcową , chętnie uszyje sukienki dla uczennic naszej klasy - nauczyciel z entuzjazmem zaklaskał w dłonie - to świetny pomysł
- Umm ja mogę ustroić halę na taki sposób by wyglądało jak targ - powiedziałam nieśmiało i nauczyciel przytakiwał zadowolony - niech tak będzie wierze w was spotkajcie sie dzisiaj i omówcie co i jak ja załatwie sponsorów na to wszystko do zobaczenia jutro - powiedział nauczyciel i biegem poleciał przez korytarz do pokoju nauczycielskiego ,a ja stałam przeskakując subtelnie z nogi na nogę
- to ten co teraz? - Cameron zaśmiał się nerwowo a cisza pomiedzy nami napinała się . Przybliżył się do mnie i jego fiołkowe oczy spoczeły na moich uśmiechnął się
- mam nadzieję ,że wylosuje cię w urnie chętnie cię pocałuje - stanęłam jak wryta ,ale on odszedł poczułam ulgę odetchnęłam i poszłam na lekcje . Dzień minął nie ciekawie  . Całe lekcje pan od historii ekstytował się tym pomysłem w tą sobotę musieliśmy się wyrobić z wszystkim . Wielkie mierzenie dziewczyn  , szycie dekorowanie zapraszanie przyzwyczajanie i tak stworzylismy wielki targ . Może mało średniowieczny bo były lampki , scena zespół ,ale klimat był magiczny nic wielkiego wszystko skromne pozłacane złotem i brązem. Urna kupidyma achh wszystko tu było piękna na jednych targach sprzedawali czekoladowe serca w różnych rozmiarach na innych były napoje . Miód i piwo, na innych zaś orzeszki prażone w tofifi oraz różne słodkości żelki , czekoladki , bakalie . Zespół pogrywał radosną pieśń pasującą do średniowiecza a ja przechadzałam się w swojej długiej sukni z gorsetem , była ona prosta przy rękawach ze złota nitką czerwono-bordowa kręciłam się i śmiałam wraz z uczniami . Moje długie ciemne włosy zostały spięte w dobierańca a w nich miałam wplatane białe stokrotki , wyglądałam zjawiskowo z delikatnym makijażem i szerokim uśmiechem tańczyłam z każdym i zjadłam wszystko co bym mogła zjeść . Tak mi się wydawało spróbowałam wszystkiego oprócz ust Camerona . Dziwna myśl mi przyszła do głowy , jakie ma usta delikatne, jedwabiste , pełne słodkie jakie ... Moje rozmyślenia zakończyła Penn uciekającą przed swoim chłopakiem złapał ją i ucałował jej piaskowe blond włosy kontrastowały się z błękitna sukienką  . Wyglądała zjawiskowo , pięknie była piękna miała sczęscie jej chłopak Bóg wie jak piękny nie był ,ale go kochała to się liczyło . Miłość dla miłości sie walczy , miłość jest ślepa  . Uśmiechnęła się w duchu i odwróciłam się za mną stał cam z tyłu ręki coś trzymał , przekręciłam głowę na bok . Ostatnie dni przybliżyły nas do siebie i to bardzo przybliżyły nie byliśmy dla siebie nie znajomymi pomimo tego ,że znałam go nie całe 4 dni czułam jakbym znała go wieczność . Uśmiechnęłam się do niego i sięgnęłam do jego ręki , odchylił się
- To tajemnica - powiedział nagle  zrobiłam smutną minę zranionego psiaczka . Pochylił się jego dłonie spoczeły na moim policzku pogłaskał mnie delikatnie z czułością i przybliżał się do mnie coraz bliżej i bliżej naszą odległość dzieliły centymetry nagle jego wargi spoczeły na moje wargi , spragnione miłosci i jego dotyku , delikatnie muskał moje usta jak coś najbardziej delikatniejszego na swiecie , nasz pocałunek stał się bardziej namiętny , jego język delikatnie nie nachalniewsunął się pomiędzy mój i tak satliśmy połączeni w gorącym zachłanym pocałunku . Odbierał mi oddech , gdy odsunął się odemnie miał szeroki uśmiech otworzył rękę
- Kupidym - wyszeptałam lecz on zaśmiał się i ucałował mnie jeszcze raz
- Marzenia się spełniają - skarciłam siebie ,jak mogłam tak szybko poddać się rozkoszy , dotkęłam opuszkami palców swoich ust
- Chcesz wiecej - pwoiedział unoszac brew - spoglądałam na niego i przestraszyłam się , gdy kolejny raz się pochylił , pocałunek ten był bardziej namiętny i ja czułam ,że tego uczucia mi brakowała podczas tego krótkiego dialogu chciałm jego wargi na moich . Pocałunek nie był delikatny wręcz  namiętny  .Niech tak zostanie , szeptałam sobie w duszy . Niech tak zostanie



przepraszam za błędy etc